|
Chodzi o to, że muzyka metalowa w Polsce nie osiąga takiej popularności w mediach.
Niestety polskie zespoły to często black i death metal. A taka muzyka zawsze była i będzie (mam nadzieje) niszowa.
W dodatku sami skutecznie odstraszają od siebie zwykłych ludzi, a potem sie dziwią (np podarcie Biblii, po co to było?).
Niestety, jeżeli ktoś śmierdzi, to ludzie sie od niego będą odsuwać. Dopóki sie nie umyje. I tak jest z tymi zespołami. Dopóki nie złagodnieją, materiałem na mainstream nie będą.
Art słaby, znowu robią z siebie niewinne ofiary. Stereotyp metalowca o którym mowa dotyczy tylko death i black metalu (i pochodnych), bo zwykłego heavy metalu juz nikt sie nie czepia (bo niby kto skoro spora część 30-40 latków sie na nim wychowała?).
To co napisali z żulami po zawodówkach dotyczy raczej słuchaczy hip-hopu.
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 18.08.2010 o godz. 11:38
|