|
Tak czytam caly ten temat i dochodze do wniosku, ze moj fanatyzm polityczny to nic przy appleizmie. Taka impresja: Apple idealnie sie wpisuje w czasy wspolczesne, mianowicie kreuje i podtrzymuje pokolenie calkowicie bezrefleksyjne i skore do przyjecia wszelkich absurdow od swoich 'dawcow lepszego iSwiata', zamienianych na 'wiekopomne osiagniecia w walce z trudnosciami kreowanymi przez stereotypowe, bledne myslenie'. Technokracja to Apple; a ci ktorzy nie chca dawac sie kontrolowac, kupujac te produkty wystawiaja sie na posmiewisko z ich konsekwencji w deklaracjach.
iPad z tego co mialem okazje sie dowiedziec tu i owdzie - przechwalony, przewartosciowany kawalek technologii, ktory oferuje niewiele wzgledem tego co oferuja inne urzadzenia, czesto z teoretycznie, mniej rozbudowanej kategorii urzadzen.
PS Konferencja ws iPhone 4G i jego reklama na stronie firmowej sa o wiele bardziej przerazajace, z punktu socjotechnicznej manipulacji uczuciami, wiedza i rzetelnym podejsciem do sprawy, niz kroniki filmowe i inne propagandowe filmy.
PPS Zeby nie bylo - Apple i jego technika nigdy nie interesowalem sie glebiej, mialem okazje pobawic sie iPodem i iPhonem, ktore nie wywarly na mnie piorunajacego wrazenia oferowanego przez reklamy.
|