Widzę, że najwięcej do powiedzenia na temat socjalistycznej rzeczywistości mają ci, których wtedy nie było,
albo ci, co wtedy co najwyżej robili w portki
Macie wiedzę zasłyszaną lub wyczytaną, a to za mało na obiektywizm w ocenach.
Tak się składa, że ja dość dobrze pamiętam tamte czasy i realia (jeszcze Alzheimer mi pozwala

) i jak was czytam, to tak jakoś czuję, jakbyście mi uśmiech fundowali...
Sorki, nie wytrzymałem.
Nawiasem - wynoście się z tymi dywagacjami do polityki. Teraz mi się już nie chce tego wymiatać, ale jutro...no chyba, że ktoś przede mną to zrobi.