Lepiej grzyby było suszyć w dochuwce, niż powietrzem. Smaczy smak miały potwornie. A jak spożywać natychmiast to tylko na patelnię z cebulką i śmietaną minimum 18% zalać i czekać by ładnie się przegryzło [przyprawy do smaku ale solić i pieprzyć po utworzeniu posiłko-sosiku]. Raz nazbierałem pieczarek i nasmażyła mi babcia z szynką HAM z puszki to biegłem do lasu wymiotując na swój sweter i spodnie

Teraz wiem, ze to pieczarki nie były

Raz, borowików nazbierałem i stara sosu narobiła to się pożegnaliśmy w razie czego ale skonsumowaliśmy z lekkim strachem ten nasz domowy wytwór posiłkowy, który darem natury był.