Mnie w tanich obudowach odrzuca nie tyle możliwość pocięcia się blachą (bo to już jakieś ekstremalne przypadki są jednak

) a właśnie przede wszystkim to, że nie tylko nie mają właściwości wyciszających, to jeszcze ślicznie rezonują.
Jest jeszcze druga niebagatelna sprawa - nie znoszę kiedy w obudowie jest ciasno. Cokolwiek się potem nie chce zrobić, trzeba przedzierać się przez gąszcz kabli, uważać, żeby nie połamać pamięci RAM, nie uszkodzić grafiki przy wyjmowaniu HDD... cuda wianki. Nie zaglądam do obudowy szczególnie często, ale lubię mieć tam trochę miejsca. Szczególnie, że przynajmniej te standardy się prawie nie zmieniają i raz kupiona obudowa jest już na lata.