Podgląd pojedynczego posta
Stary 23.09.2010, 12:09   #11643
polakT
inżynier systemowy
 
Avatar użytkownika polakT
 
Data rejestracji: 07.07.2004
Lokalizacja: Białystok
Posty: 2,209
polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>
Cytat:
Napisany przez andrzejj9 Podgląd Wiadomości
W sumie nigdy nie zastanawiałem się nad tą kwestią, ale może faktycznie jest to problem. Osobom w trudnej sytuacji życiowej na pewno państwo powinno pomagać. Ale jeśli ta pomoc dla niektórych (i to nie tych faktycznie potrzebujących) staje się sposobem na życie to coś jest nie tak. Pytanie, czy: a) sposoby i zasady przyznawania tej pomocy są u nas w ogóle jakkolwiek kontrolowane (i czy wszystko nie zależy np. od widzimisie odpowiedzialnego urzędnika), b) czy istnieją sensowne przepisy to wszystko regulujące. Zakładając nawet optymistycznie, że przepisy dobre są, mam duże wątpliwości, czy - jak wiele innych rzeczy w Polsce - nie są po prostu na papierze, a rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Dobrze byłoby dokładnie określić (to raczej nie problem) jakie sumy są na te cele wydawane, a następnie zastanowić, czy nie jest to za dużo. Tylko, że raczej żaden rząd nie będzie miał chęci i odwagi, żeby to zrobić. Już chyba łatwiej podnieść podatki, np. Vat..
A może określić jak w Chinach. No może przesadziłem, ale chodzi mi o to, że jeśli zarabiasz 2000 miesiecznie na rękę to nie możesz mieć więcej jak jedno dziecko. Jak zarabiasz 3000 to dwójka.
Chodzi o to aby ilość kasy na osobę nie spadła poniżej granicy ubóstwa.

Wiem że ciężko zrealizować takie założenia, że co będzie jeśli się nie podporządkują - czy zabierać im dzieci, za które państwo musi płacić.

Ale dzieci z rodzin biednych nie pracują na nikogo, z mojego poPGRowskiego otoczenia, rodziny wielodzietne siedzą dalej razem, ojciec, matka 3 synów po 40 lat, młodsi gdzieś biedę klepią maja po 5-6 dzieci i żyją z zasiłków i 1ha ziemi.

Tu trzeba pewnej aktywacji tych ludzi. Jak się nie zarejestrujesz w urzędzie pracy, nie dostaniesz kasy, odmówisz pracy, tracisz kasę (zasiłki i świadczenia socjalne także). Poszedłeś do roboty, ale obijałeś się i nie chcieli ciebie jako pracownika. Trudno, nie dostaniesz kasy az nauczysz się pracować, masz tu chlebek i makaron byś miał co jeść. Następnym razem pracuj lepiej...

Są próby zrobienia porządku z socjalem, ale dawanie kasy komuś bo nie wykazał dochodu... (np. rolnicy kupujący sprzed za setki tysięcy złytych dostający zasiłek rodzinny + zywienie dzieci w szkole i jeszcze wiele innych. )
Powinno być tak, że po złożeniu wniosku idzie kontrola i sprawdza czy rzeczywiście dotacja się należy. Jeżeli urzędas da się przekupić, powinien stanąć przed sądem - kwestia odpowiednich regulacji prawnych. Tak takie zabawy będą kosztować i to nie małe pieniądze. Ale czy napewno nie będą to mniejsze pieniądze niż dotychczas jest wydawane na tych którym się nie NALEŻY (należy się tym którzy pracują)

A może lepiej zwolnić z płacenia podatku jeżeli nie osiągasz pewnego progu - tylko tu pojawia się okazja do nadużyć u prywaciarzy - nie ma podatku na umowie będzie 1000 a na reke 2000.

Polskie cwanitctwo wyłazi wszędzie. Czasem szkoda czasu na kombinowanie jak uzdrowić społeczeństwo... aż nachodzą człowieka czarne myśli o emigracji, mimo że Polska wcale taka zła nie jest...

Ostatnio zmieniany przez polakT : 23.09.2010 o godz. 12:19
polakT jest offline   Odpowiedz cytując ten post