Jasne, że leję bioester, w lecie 80 do 100%, teraz pół na pół, w zimie ze 20%, no chyba, że przyjdą syberyjskie mrozy, to nic nie będę dolewał, bo ten olej robi się bardzo szybko gęsty. Teraz jak miałem tak 70 - 80% bioestru, to samochód chodził nierówno przez jakieś 3 sekundy po porannym zapaleniu, trochę białego dymu, dla potomności dodam, że temperatura w nocy spada poniżej zera. Z niewielkim dodatkiem bio jeździ się lepiej niż na samym ON, po pierwsze samochód mniej kopci przy przydepnięciu a jak już trochę, to nie na czarno tylko na siwo.