PCLab: Apple iPad vs. jego markowa podróbka Samsung Galaxy Tab
PClab generalnie zajmuje się grami na PC i Maki olewa, ale zrobił wyjątek.
Wkleję co lepsze fragmenty:
--------------
Przeskakujące animacje przesuwania ekranu, bardzo skacząca animacja wywoływania menu z aplikacjami ***8211; itp., itd. Przyczyną problemu okazała się... tapeta.
---
Galaxy Tab ma w środku najmocniejszy w tym momencie sprzęt dostępny dla urządzeń tego typu. SoC Samsunga o nazwie Hummingbird to wydajny procesor taktowany zegarem 1 GHz, będący pochodną Corteksa A8, oraz bardzo wydajny układ graficzny PowerVR SGX540, który jest około dwóch razy wydajniejszy od SGX-a 535 iPada
a jednak:
Włączony Flash tak mocno obciąża Galaxy Taba, że przesuwanie stron z jakąkolwiek flashową zawartością jest bardzo utrudnione.
---
Przybliżanie i oddalanie ekranu jest w obu przypadkach tak samo płynne, ale gdy tylko próbuje się przesunąć stronę, to okazuje się, że nie ma czego porównywać. iPad radzi sobie z tym bezproblemowo i ani na chwilę nie spowalnia, natomiast Galaxy Tab ***8222;przeskakuje***8221; pomiędzy kolejnymi elementami strony, aż dotrze do wybranego fragmentu.
---
Tablet Samsunga miał spore problemy ze stabilnością działania. Przeglądarka z niewyjaśnionych przyczyn czasem po prostu się wyłączała i zamykała wszystkie karty. Niestabilne było także połączenie Wi-Fi.
---
Pod względem długości działania po jednym ładowaniu iPad po prostu deklasuje tablet Samsunga. Nie ma czego porównywać.
---
A który z tabletów jest lepszy? Krótko mówiąc: iPad. Paradoksalnie, przez to, że ma on mniejszą funkcjonalność niż Galaxy Tab i nie próbuje naśladować smartfonu ani zastępować netbooka, jest bardziej bezkompromisowy. Umie mniej niż Galaxy Tab, ma słabsze ***8222;bebechy***8221;, denerwujące iTunes, ma sztucznie ograniczone możliwości odtwarzania formatów wideo i audio, nie radzi sobie z Flashem i brakuje w nim wielozadaniowości (do czasu, aż pojawi się aktualizacja oprogramowania). Ale to, co robi, robi po prostu lepiej od Galaxy Taba. W dużej mierze jest to zasługa ekranu. Prawie 10 cali i proporcje 4:3 to naszym zdaniem strzał w dziesiątkę i rozwiązanie znacznie lepsze niż to, co oferuje Galaxy Tab. Ekran zachwyca też ostrością obrazu, kątami, pod którymi można na niego patrzeć, czułością na dotyk i kontrastem. Poza tym cały system działa płynniej i szybciej, przez co nie irytuje i nie męczy spowolnieniami czy mało płynnymi przejściami. Jego obsługa po prostu sprawia więcej przyjemności i nie jesteśmy rozpraszani zbędnymi bajerami i problemami.
Galaxy Tab sprawia wrażenie ***8222;przerośniętego smartfona***8221;, którego nie można się wyzbyć, szczególnie gdy miało się styczność z iPadem i pamięta, jak wszystko wyglądało na nim.
--------------
Od siebie dodam, że Galaxy ma dwie zalety: jest po prostu mniejszy i lżejszy oraz potrafi telefonować. Niemniej Apple ma na to receptę: iPhone
//edit
Może Galaxy za to jest tańszy, skoro mniejszy i gorszy ekran, no i to tylko kopia? Gdzieniegdzie jest droższy

Naprawdę żal ludzi, którzy to kupią, omamieni marketingiem. Tak to jeszcze nie było, bo komputery Apple od 20 lat zawsze były lepsze, ale i niestety droższe.
//edit2
Andy, przez twoje wywody o siusiaku Jobsa przypomniało mi się, że Apple jest marką najchętniej wybieraną przez gejów, a Samsung odwrotnie - jest na ostatnim miejscu