|
Miałem sławnego F1 640GB. Nie był taki szybki jak miał być i po roku sobie padł.
Kupiłem więc 7200.12 500GB i teraz po roku sie dowiaduje że tez padają jak muchy. Mój póki co żyje.
A stary Maxtor 160GB ma lat z 5, ostatnie 1,5 roku pracował pionowo 24/7 w chłodzonym pasywnie terminalu (temperatury prawie 50C), teraz znowu pracuje poziomo od czasu do czasu i nic mu nie jest.
WD jak widze też padają.
Wybór dysku dla mnie jest teraz prosty. Ma mieć mało talerzy, być szybki i mieć długą gwarancję. A backup jest najważniejszy.
Maxtorów juz nie ma, Seagate ich wykupiło. Ponoć Quantum były super. Też dawno ich nie ma.
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 18.11.2010 o godz. 12:58
|