|
Ale w sumie jest prawda, jak byśmy nie mieli co do garnka włożyć w święta to byłby problem. A jak człowiek nie ma problemów to robi z igły widły.
Mi to wszystko nie tyle przeszkadza, co po prostu śmieszy. Kevin sam w domu co roku i last christmas w październiku.
I szklana pułapka na sylwestra.
Z punktu widzenia sprzedawców to jest troche inaczej. Skąd wiadomo, że niektórzy nie chca kupić bombek itd miesiąc wcześniej, żeby potem nie stać w kolejkach albo nie dowiedzieć sie, że wszystko wyprzedane.
Nie wystawienie towaru gdy inni to robią byłoby głupotą. A przyozdobienie sklepu to dodatek, ludzie lubią te klimaty wiec dodatkowo się ich kusi.
Także im sie nie dziwie, pewnie sam bym zrobił podobnie gdybym sie dowiedział, że w sklepie obok ozdoby choinkowe idą jak świeże bułeczki.
Może tylko z tymi ozdobami bym przyhamował, bo to właśnie śmiesznie wygląda.
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 25.11.2010 o godz. 09:51
|