|
Tego jeszcze nie wiemy. Ja uważam, że takie okazje marketingowe jak Święta są jak ropa - wykorzystuje się je raz, po jakimś czasie to już nie działa. Zwróciłeś uwagę na świetny fenomen - sentymenty. Zwracanie uwagi ludzi na konsumpcyjną stronę Świąt szkodzi właśnie sentymentom, sprzyja ich "odsentymentalnieniu". W przyszłości zwyczaj zadłużania się po uszy przed Świętami może osłabnąć. Ale czy to znaczy, że byłoby lepiej zaczynać kampanię na początku grudnia, jak jeszcze kilka lat temu - nie mam pojęcia.
|