|
Jadę sobie trolejbusem i obserwuję następującą scenę: na przystanku trolejbus zatrzymuje się, otwierają się drzwi. Wsiada jakaś babuleńka, przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta jej:
- Przepraszam, dojadę tym trolejbusem do centralnego rynku?
- Nie.
Drzwi zamykają się, trolejbus rusza, babuleńka siada i mruczy pod nosem:
- Za to ja dojadę...
Szkocka rodzina wraca z kościoła. Synek pociąga matkę za rękę i pyta:
- Mamusiu, czy wiesz dla kogo była dzisiaj zbiórka pod kościołem?
- Dla bardzo chorego krawca z naszej parafii, który szyje również dla naszego proboszcza.
- Aha!... To dlatego tata wrzucił guzik do puszki!
- Czy twoją żonę cechuje ekstrawagancja?
- Częściowo...
- ?
- Bez "ncja"...
Dwóch kumpli przy piwie:
- Podobno niedawno się ożeniłeś?
- Tak.
- Oho, to teraz już wiesz, czym jest prawdziwe szczęście.
- Tak, wiem, ale już jest za późno...
|