Kiedyś napisałem prościutki programik symulujący którąś z gier Lotto (typowanie 6 liczb z 49). Program losował jakiś zestaw, potem kupował kupon i porównywał - bodajże dwa razy w tygodniu. Po przewaleniu paru tysięcy lat, szóstka wypadała średnio bodajże raz na 100 lat, z okresami po kilkaset lat, kiedy jej wcale nie było.
Programik napisałem dla Matki, chciałem jej obrazowo pokazać prawdopodobieństwo. Przetestowałem dokładnie, zawołałem Matkę, opisałem co program będzie pokazywał i puściłem. Szóstka wypadła bodajże w 11 losowaniu
Sprawdziłem program 10 razy, pokazałem go koledze programiście - był OK. Następne jego zapuszczenia nie wykazywały już anomalii - ale Matka już nie chciała go oglądać