Jedyny przypadek jaki znam, to dziadek (trochę starszy), u którego jednak golarka elektryczna się nie sprawdziła (może kwestia braku przyzwyczajenia i.. niechęć do zmiany tego przyzwyczajenia

), natomiast najlepiej wypada Mach 3 xxx (wstawić cokolwiek - ostatnio chyba Fusion Power).
Mimo to chyba jednak bym zaryzykował i pewnie spróbował tego (lub innego) Phillipsa. To jednak dobre golarki, gdzie nie patrzę, to są polecane, a z Braunem różnie bywa. Nie twierdzę, że byłby to gorszy wybór, ale Phillips wydaje się.. pewniejszy.
Przy okazji spytam. Jako, że sam przymierzam się do wymiany golarki, bo ostatnio za bardzo zaczyna się rozlatywać (ostatnio wręcz rozpadła mi się w rękach, w sumie nie wiem czemu, ale już myślałem, że nie złożę..). Phillipsy za 200-300 zł są sprawdzone, ale pomyślałem, żeby może kupić już sobie coś lepszego. Zainteresowały mnie dwa modele (aukcje przypadkowe):
PHILIPS RQ1150
http://allegro.pl/philips-rq1150-gol...344857481.html
PHILIPS RQ 1160 Seso Touch
http://allegro.pl/golarka-philips-rq...354100645.html
Miał ktoś jakieś z nimi doświadczenia? Może coś polecić (lub odradzić)? Ewentualnie coś w podobnym przedziale cenowym, chętnie z myjką lub przynajmniej stojakiem (w sumie największa dla mnie do tej pory wada tych golarek, to że zawsze muszę rzucać na półkę, bo nie ma ich jak postawić

).