Małżeństwu urodziły się się trojaczki. Oczywiście, wielkie pępkowe, na które przyszedł mąż koleżanki matki - z zawodu kynolog. Wszyscy zachwycają się bobasami, wychwalają rodziców ogólnie sielanka. Podchodzi kynolog, ogląda szczegółowo każdego bobasa, po czym stwierdza fachowo: "zatrzymałbym tego".