Pracuje od 8 do 20, ale nawet do 18 by mnie często urządziło, bo nie jestem w stanie dojechać do domu przed 17, nawet jakby kurier cudem zadzwonił i się chciał umówić, czego nie robią nawet jak się zaznaczy, że mają zadzwonić. Po pierwszej nieudanej próbie trzeba powisieć z 10 minut na telefonie, aby uzyskać numer do kuriera i się jakoś z nim umówić...
Niektóre firmy kurierskie mają punkty odbioru osobistego w centrum, gdzie wszystkim jakoś po drodze, ale jak np GLS ma gdzieś na Okęciu, to po drodze do piekieł mi tam jest...
Jak trafi przesyłka na pobliską pocztę, to sobie będzie tam leżała, będę w domu, to mogę na piechotę pójść nawet.