Hej, chciałbym poznać wasze opinie na temat olejów. Niedługo będę musiał kupić większą ilość 10W40, a ponieważ ceny są w zasadzie jednakowe chciałbym kupić dobry.
Internet juz przekopałem, ale wiadomo na cdrinfo zapytać nie szkodzi
Olej będzie używany w trzech autach, wszystkie jeżdża na 10W40
- BMW E36 1.8, silnik M43B18 115KM, przebieg ok 190tys.
- Rover 416 1.6 silnik 16K4F 112KM, przebiej ok 185tys.
- Citroen Xsara Picasso 1.8 EW7 115KM, przebieg ok 110 tys.
Przebiegi oczywiście są prawdopodobne, bo wiadomo jak to jest
Na ringu stoją:
- Motul 6100 Synergie+ 10W40
- Valvoline MaxLife 10W40
- Valvoline Durablend 10W40
- Midland Avanza 10W40
Właściwie chyba wszystkie są dobre, ale może ktoś miał stycznosć i sie wypowie jak wrażenia

MaxLife znam, jest OK. Ale nie sądze zeby taki olej był potrzebny tym silnikom (są w dobrym stanie).
Słyszałem że Motul jest the best i potrafi obniżyć temperature oleju o 10 stopni, z kolei Durablend jest nowszy niż MaxLife i chyba nieco bardziej zaawansowany (tak wnioskuje z opisu na stronie Valvoline).
Inni jednak twierdza że DuraBlend to MaxLife bez dodatków konserwujących uszczelki (i wtedy nie bardzo widze sens kupować go).
Midland to Quarker State i te oleje są generalnie chwalone.
Castrola sobie daruje, jak poczytałem opinie w necie to żałuje że zalałem go do Rovera i wole sie go pozbyc (mimo że ma ledwo 7 tysięcy, to chyba o 7 za dużo). Shell też nie ma dobrych opinii.
Lotosa raz zalałem do Cinquecento i po 2 dniach musiałem go wymieniać (zrobił się jak woda, a CC jeździło na 15W40), unikam wiec jak ognia.
Najbezpieczniej będzie kupić MaxLife. Rover już na tym jeździł, BMW jeździ teraz na cholera wie czym i nie wiadomo jak sie zachowa po zmianie (kto powiedział ze tam w ogóle jest 10W?, wiemy tylko że taki tam powinien być), a silniki Citroena lubią brać olej (tak po prostu, stąd mało kto leje tam standardowe 5W).
Ale kusi mnie Durablend i Motul.