Swoją drogą taki off top - jak widziałem uśmiechniętego Adama siadającego na krzesełko wyciągu na skocznie, to jedyną rzecz jaka zwróciła moją uwagę była nieopuszczona barierka ochronna. Kiedy ostatnio jechałem tym samym wyciągiem, nawet z opuszczoną czułem się mocno nieswojo, tak więc ta nonszalancja na wyciągu zaimponowała mi nawet bardziej niż to, że później wracał na dół drogą powietrzną