Cytat:
Napisany przez Jarson
Otóż to by było teoretycznie dobre w odniesieniu do osób z wyższymi dochodami, ale nie sprawdziłoby się w przypadku mniej zamożnych - żeby dostać emeryturę 1000 zł, musieliby oni odkładać tyle samo co dziś, albo i więcej. W praktyce nawet jeszcze więcej, bo dziś koszty obsługi ZUS (astronomiczne) rozkładają się na wszystkie pieniądze wpłacane przez pracujących, a gdyby tych pieniędzy od zamożnych nagle zabrakło, byłoby jeszcze gorzej niż dziś.
|
Uproszczenie systemu to niższe koszty. Propozycja Pawlaka, jak dobrze pamiętam, to było 120 zł. Obecnie od płacy minimalnej jest ok. 270 zł składki emerytalnej.
Co do kwoty - kwestia przeliczenia i ustalenia ile trzeba odkładać i ile trzeba na przeżycie w wersji "basic" przy założeniu, że emeryt ma już spłacone mieszkanie i co tam jeszcze potrzebuje. Myślę, że 200 zł to z zapasem wystarczy na emeryturę w wysokości 1000zł (wg dzisiejszych pieniędzy - nominalnie za 40 lat to nie wiadomo ile to będzie

). Ale być może wystarczy te proponowane 120 zł? Tak czy inaczej - nawet ktoś z płaca minimalną płaciłby dużo niższą składkę na ubezpieczenie emerytalne.
Teraz i tak każdy, czy to biedny, czy bogaty ma na indywidualnym koncie zapisywane wpłaty. I są one rewaloryzowane. Pieniędzy na koszty obsługi ZUS musi szukać gdzie indziej.
Cytat:
Napisany przez Jarson
Tak czy owak jesteśmy z długiem publicznym w ciemniej d***e. Różne są opinie, kto jest winny, ale to w zasadzie nieważne wobec faktu. Istotne jest tylko wobec kolejnych wyborów i decyzji, jakie programy popierać (nie podobne do takich, które do długu doprowadziły). I przyznam się, że sam byłbym za zabraniem zysków OFE na rzecz ZUS (czyli de facto na rzecz Skarbu Państwa), gdyby nie jeden malutki problem - jaką mamy pewność, że te pieniądze, jak mawiała moja Babcia, również nie zostaną w bezmyślny sposób "przefiukane"?
|
Na stronie z tematu stoi, że OFE zgromadziły już 221,3mld zł.
Zadłużenie skarbu państwa to 796mld. Co oznacza, że gdyby nie utworzenie OFE, to zadłużenie naszego kraju byłoby o prawie 1/3 niższe, bo pieniądze trafiłyby do ZUSu.
Ile faktycznie skarb państwa jest zadłużony w OFE - nie wiem.
Jest jeszcze jedno poważne zagrożenie związane z ogromnym kapitałem, jakim dysponują OFE (a ciągle rośnie - w zeszłym roku o 43 mld zł). Taki ogrom pieniędzy w rękach niezależnych od państwa to oddanie władzy. Tak naprawdę gospodarką i finansami rządzą nie odpowiednie ministerstwa - lecz OFE. Mając taką kasę względnie drobnymi ruchami są w stanie drastycznie zmienić kurs walut czy notowania giełdy.
Może to też rząd uwzględniał i chce odzyskać władzę?