I już mnie jeden pośrednik w trąbę zrobił.
Sprzedaję działki swoje oraz przy okazji działki sąsiadów, którzy upoważnili mnie do występowania w ich imieniu. Podpisałem kilka umów bez wyłączności z pośrednikami.
Samodzielnie dałem m.in. ogłoszenie łączne, w którym wyszczególniłem wszystkie działki
I dzwoni do mnie pośrednik X, informując że jedna działka sąsiada jest sprzedana i prosi o modyfikację ogłoszenia (sam wynalazł w sieci). Pytam się co to znaczy, czy klient wpłacił zaliczkę, czy sąsiad o tym wie - i czuję, że coś kręci, no ale zapewnia mnie, że transakcja jest pewna i przekazuje prośbę sąsiada.
Zmodyfikowałem.
Dziś trafił mi się klient wstępnie zainteresowany wszystkimi działkami, to zadzwoniłem do sąsiada.
I okazuje się, że oczywiście sąsiad o niczym nie wie.
Imię i nazwisko zastąpiłem X, aby nie robić z cdrinfo portalu konsumenckiego
A teraz mam robotę - muszę edytować ogłoszenia...
Cytat:
Napisany przez ed hunter
Pośrednicy bardzo chcą mieć klienta na wyłączność, tego się nie podpisuje,(...).
|
Znalazłem artykuł, który mówi o zaletach z wyłączności.
Art. jest na stronach agencji i widzę, że to artykuł reklamowy, no ale może coś w tym jest: szczególnie info o
systemie MLS i argument o większych środkach, które może zaangażować pośrednik.
Pośrednik od Bracia Strzelczyk poinformował mnie, że nie biorą działek bez umów na wyłączność (ciekawe czy to prawda).
Maxon bierze, ale niechętnie.