Cytat:
Napisany przez Bartez
Dobre, dobre. Już teraz te nauki są chore i niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Niech dalej utrudniają. Ostatnio gdzieś czytałem/słyszałem, że 1/5 dzieci w PL rodzi się w związkach pozamałżeńskich. Takie coś na pewno nie poprawi tych statystyk.
|
Nie musi. Obecne zezwalanie na ślub każdemu, kto chce, żeby się jego mamusia odpi*rdoliła i przestała wreszcie mleć jęzorem nad uchem, że tak trzeba, tylko psuje statystyki - tylko że nie ślubów, a rozwodów (trzeba tylko kilka lat poczekać).
Małżeństwo z powodu dziecka to jakieś nieporozumienie. Co innego, jeśli dana para i tak zamierzała się pobrać, a ona zaszła w ciążę - ale wówczas to nie dziecko jest powodem tego małżeństwa.
Ułatwianie ludziom na siłę zawarcia związku małżeńskiego to jakby skracać szkolenia i znosić egzaminy dla kierowców, "żeby już ci ludzie mogli jeździć legalnie po ulicach, a nie tylko przemieszczać się bez prawka". Owszem, prawo jazdy daje się osobom, które nie jeżdżą jeszcze idealnie, będą mieli się jeszcze czas nauczyć. Ale jeśli ktoś potrzebuje prawka tylko do CV, a nie ma najmniejszego zamiaru nauczyć się elementarnych podstaw, to żeby podchodził sto razy - nie zda.
Dlaczego tak samo nie ma być z sakramentem małżeństwa? Co innego, gdyby to w czymś szkodziło - takie osoby nie mogłyby wziąć kredytu na mieszkanie itp. Ale ten problem nie istnieje - pod względem prawnym ważny jest ślub cywilny, a nie kościelny.