CD-ROM, a konkretnie CD-Audio. CD-R zwykle są czyste. ;]
- - -
Czy niszczyć to nie wiem, na pewno krytykować i upubliczniać wszelkie orwellowskie zapędy. MS robi to samo tylko o tym się nie mówi (konsola nie złamana - powiedzmy - to i jednoznacznych dowodów brak). Nintendo święte też pewnie nie jest.
Naszła mnie taka refleksja, że konsole przestały już być prostymi "komputerami do gier". Toczy je teraz ten sam rak. Zaczynają się pojawiać niepokojące opinie na temat używanych gier, jak nigdy dotąd agresywna akcja PR (i na przykładzie GH/F0 nie tylko PR) przeciw scenie, absurdalne obostrzenia w treści licencji, wpychane na siłę DRM w co tylko można (przy poklasku trójcy 3rd party - Activision/EA/Ubisoft), pierwsze opinie deweloperów co do zbyt długiego czasu gry (skoro gry mają być o połowę krótsze to ja proszę o połowę mniejszą cenę...). Wszystkie te aspekty, skumulowane, prowadzą tylko do wzrostu piractwa i oporu przeciw takim praktykom. Z drugiej "strony barykady" z kolei do jeszcze większego nakładu pracy na zabezpieczenia, ubijanie rynku wtórnego (to się już dzieje! - vide vouchery, vip kody itd.) i utrudnianie życia zwykłym użytkownikom konsol (komputerów też). Koło się zamyka.
Nic dobrego z tego nie wyniknie i osobiście skłaniam się ku teorii, że doprowadzi to do załamania rynku - jak kiedyś, jeszcze przed moimi narodzinami.
Już teraz gry tracą na jakości. Niska wartość merytoryczna, nacisk na akcję/wybuchy/strzelanie itd. - przecież nie można postawić przeciętnego Kowalskiego przed jakąś zagadką, a już nie daj Bóg miły, taką która wymaga przeczytania czegoś co ma więcej niż dwa zdania (zdania wielokrotnie złożone się nie klasyfikują: brak kompatybilności z ich dev_brain

), poszukania jakiejś wskazówki lub zwykłego pomyślenia nad czymś. Oczywiście są jeszcze wyjątki, ale potem trzeba zrobić długą i wolną animację, aby kretyn jeden z drugim wiedzieli, że właśnie to te drzwi się otworzyły. Mnóstwo bugów, które w większości są wyłapywane w testach funkcjonalnych, a których deweloper nie zdąża lub nie chce naprawić... etc. etc. Odnoszę wrażenie, że niedługo nie będzie w co grać. Pozostanie "sieczka fejsbukowa", sellery-tasiemce do multi aka Call of Duty i niskobudżetowe, niedopracowane tytuły. Armageddon Wam bracia przepowiadam. Jak tu stoję!