To nie jest dobry pomysł. Zakładając taką idealistyczną wizję pomysłodawcy/-ów że wszyscy się dołączą, a w każdym razie większość - doprowadziłoby to po prostu do bankructwa Sony. Na rynku zostało by Nintendo niezdolne do konkurowania z MS i w kolejnej generacji narzekalibyśmy na M$.
Po za tym:- Takie akcje są na rękę konkurencji; podobno w biznesie nie ma sentymentów, więc niewykluczone że <tutaj wstawić teorię spiskową>.
- Skąd mam wiedzieć czy te pieniądze trafią do GH, czy to nie jest zwyczajne wyłudzenie, a zakładając że nie to czy on naprawdę potrzebuje na prawników?
I jeszcze taki szczegół: kupuję gry i będę kupować bo zarabiają na tym przede wszystkim deweloperzy (tja, wydawcy...), a nie Sony (zbiera tantiemy, wiadomo, ale to nie są te same liczby).