|
Nie jestem za zabieraniem pracy polskim formom. Ale jak patrzę na to, jak wygląda praca polskich drogowców, a w zeszłym roku miałem okazję dziesiątki razy widzieć to na własne oczy (od lat widzę, ale to już był szczyt moim zdaniem). Oni nawet nie próbowali udawać, że coś robią. Jedna taka szczególnie rzuciła się w oczy i mi i moim znajomym, którzy jeździli tą trasą w miarę często - kobita po prostu zawsze, jak się mijało teren budowy, stała w identycznej pozycji przy słupku i najczęściej jadła kanapkę.
|