Zadrudniają coraz więcej, a w urzędach coraz mniej rąk do pracy (i na jednego urzędnika coraz więcej do roboty).
To chyba samych dyrektorów i zastępców dyrektorów i zastępców zastępców dyrektorów zatrudniają....

Oczywiście urzędnicy nawet papier musza przynosić swój prywatny z domu, bo urzędu przecież nie stać na taki luksus, żeby kupic papier.
I wciąż mocno na górze myślą, jak szarakom przyciąć i tak głodowe pensje.
Bardzo możliwe że zastępcy zastępców dyrektorów mają ważniejsze wydatki..na przykład żeby zaoszczędzić 16 miliardów a potem je zgubić....
/wiadmość została wysłana przy użyciu papadance dla peceta