Dyskusja: Opony zimowe
Podgląd pojedynczego posta
Stary 11.03.2011, 08:40   #489
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez ed hunter Podgląd Wiadomości
Na Michelinach Energy Saver, starociach z pierwszej serii tych opon, mających ponad 6 lat, przejeździłem całą zimę, która do lekkich nie należała. Wrażenia takie: na lodzie nie trzymają jak z resztą każde bez kolców, na świeżym śniegu bardzo dobrze przy skręcaniu, słabo przy hamowaniu, jak ktoś ma ABS i mało tysięcy przejechanych kilometrów w życiu, niech natychmiast zapomni. Wjechanie na tych oponach z małą prędkością w leśną drogę na wsi (taką co nikogo nie obchodzi i ma zawsze koleiny) zakończyło się dla mnie straceniem panowania i lekkim walnięciem w bandę leśnego czegoś miękkiego, na całe szczęście. Byłem niezmiernie zdziwiony, bo na tych letnich oponach szarżowałem po Warszawie, nawet wtedy, gdy śnieg zaskakiwał drogowców, ale zawsze miałem kontrolę nad samochodem. Okazuje się, że to ułuda. Trafi się coś naprawdę trudnego i lecimy w krajobraz.
Więc tak: jak ktoś jeździ samochodem TYLKO po dużym mieście, i ma opony letnie trzymające tak jak moje Micheliny, to może się nie stresować, musi BARDZO uważać, jak ktoś mieszka w miejscu słabiej odśnieżanym, to musi zmienić. Teraz właśnie pytanie, czy wystarczy na wielosezonowe, które w zimie są gorsze od zimowych, a w lecie, którego w sumie u nas jest więcej patrząc na warunki dla opon, są dużo gorsze od letnich, czy mieć jednak dwa komplety. To jest jednak najbezpieczniejsze rozwiązanie.
Energy Saver to o ile się nie mylę, są opony tzw. oszczędne. Polegają one mniej więcej na tym, że.. jest to zwykła opona, tylko z dużo gorszymi właściwościami. Aby zmniejszyć zużycie paliwa, trzeba zmniejszyć opory toczenia, to pogarsza wszystkie właściwości opony, również w sytuacjach, o których piszesz. Na suchym jeszcze jakoś może się to zachowywać. Na mokrym.. lepiej nie mówić.

Innymi słowy jest to opona o gorszych właściwościach, ale można ją drożej sprzedać, ponieważ się fajnie nazywa (i takoż jest rekamowana).


Wracając do całorocznych. Wiadomo, że jest to zawsze pewien kompromis. Jednak po przyjrzeniu się dokładniej różnicom wcale nie tak duży, jak można by się spodziewać po wszechobecnej opinii (zwłaszcza producentów opon i zakładów wulkanizatorskich..) na temat opon wielosezonowych.


@ jou

Widziałem. I jak dokładnie ten wybór uzasadniłeś

Cytat:
Napisany przez sobrus Podgląd Wiadomości
Jeżdże od 2 lat na Vectorach 4 Seasons i są po prostu świetne. Już chyba o tym pisałem
To już ich drugi zimowy sezon, a przypadki kiedy tej zimy zadziałał mi ABS moge policzyć na palcach.
Rozumiem, że nie miałeś porównania z Vector 5?
__________________


neverending path to perfection..

Ostatnio zmieniany przez joujoujou : 11.03.2011 o godz. 13:59 Powód: EDYTUJ nie gryzie. ;-p
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post