|
Dla mnie już bardziej funny (choć nie wiem, czy to jest śmieszne..) jest nakręcenie filmu biograficznego o kimś, kto wydał jeden przeciętny album i w sumie może jedną czy dwie wpadające w ucho piosenki..
Ale w erze facebooków, twitterów i innych obawiam się, że takich historii będzie coraz więcej..
__________________
neverending path to perfection..
|