Cytat:
Napisany przez Patrix
Tak hajtnąć się łatwo jest.
Najpierw pożyć trzeba bo kościelnych rozwodów raczej nie ma, a jak czarny tego nie rozumie to my nie dogadamy się nigdy.
|
Myślę, że rozumie.
Tylko po pierwsze prowadzi interes (opłaty za ślub), po drugie zaczyna negocjacje od najwyższych wymagań, jak to w negocjacjach bywa. A jak ma negocjować, skoro mu owieczka ucieka.
Jeśli ksiądz negocjować nie chce, to widocznie koperta za cienka. Za porady duchowe też płacić trzeba.
Natomiast tak ukrywać się i nagle wyskoczyć do ślubu... Mówi się, że Kościół jest zakłamany a wydaje mi się, że to wierni są zakłamani (nie bierz osobiście, nie znamy się, mówię ogólnie - niekoniecznie o Tobie)
Basiu - non problemos, priv.