HIRAX !!!
to był największa thrashowa roz******* na jakiej byłem Katon jest niesamowity
po raz pierwszy w życiu zaliczyłem Stage Diving wychodząc na scenę reki podał mi sam Katon masakra
całkowity odjazd totalny obłęd to co zrobił Hirax nadal piszczy mi w uszach a na prawe nic nie słyszę
co do Death Angel tak samo nie zawiedli dali niezłego kopa grali jak na prawdziwych thrashowcow z Bay Area przystało napierdalali że aż miło. Zauważyłem że tak po połowie koncertu nabrali jeszcze większej ochoty do gry
Jedyne czym mnie zawiedli to to na co czekałem na cały kawałek albo chodź 70% "The Ultra Violence" a zagrali kilka riffów i niespełna 30sec.
na sam koniec wymarzone zakończenie :-) wychodząc z Mega Klubu spotykam w drzwiach samego Katona który żegna się z każdym po drodze i dziękuje za przyjście na koncert

Od tego człowieka bije tak pozytywna energia i taka charyzma
Thrash Till Death...