|
@Patrixu przepraszam, widzę, że zbyt niejasno napisałem.
"Kwestia muzułmańska", jeżeli to tak w ogóle można nazwać, z próżni się nie bierze. Najpierw My "zapraszamy" lub nie, godząc się na pobyt, ale zostawiamy takich ludzi bez przygotowania do życia w naszej kulturze - zwróć uwagę na znaczną atomizację społeczności tak wspieraną przez system. Człowiekowi o pustym żołądku i pojęcia o warunkach bytu dziwne pomysły się pojawiają. Ludzie z naturalnym afro, też wyczyniali swego czasu - ale czy to było przypadkowe, bez podłoża i pozbawione sensu?
Czy pierwszoświatowcy też tak się zachowują po przeprowadzce?
To co mówisz o zachodzie jest b. ciekawe, ale opcje popierane przez Ciebie nigdy nie mówiły o własnej drodze do szczęścia i pomyślności ludności.
Nawiasem - jeżeli Twoje pojęcie o dobru/złu jest słuszne wg Ciebie, z jakiej racji ma być uznane przez innych?
|