Dyskusja: Windows 7
Podgląd pojedynczego posta
Stary 03.05.2011, 13:03   #1386
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Akurat 7 nie uruchamia się jakoś specjalnie długo (może z minutę, XP z 40 sekund), ale ta wartość nie ma dla mnie specjalnego znaczenia. Komputer uruchamiam raz dziennie, to czy poczekam tę minutę czy dwie nie robi mi specjalnej różnicy.

Chodzi mi przede wszystkim o mikroopóźnienia przy wykonywaniu każdego operacji (otwarcie katalogu, przeniesienie go, wybranie jakiejś opcji itp.). W XP to wszystko dzieje się błyskawicznie - wręcz w czasie rzeczywistym. W "7" praktycznie wszędzie są takie minimalne opóźnienia. Może przeciętnemu użytkownikowi to nie przeszkadza, mi tak. Może dlatego, że jak coś robię na komputerze, to zwykle dużo i szybko, plus sporo rzeczy na raz. Pojedyncze przycięcie nie jest problemem, ale jak się to sumuje, to dochodzi do tego, że ja muszę czekać na reakcję komputera, a nie odwrotnie. A tego nie znoszę.


Do tego dochodzą chybione moim zdaniem niektóre rozwiązania, o czym już pisałem. Prosty przykład - żeby uruchomić powiedzmy Skype (z Menu Start) potrzebuję w XP dwa kliknięcie i niecałą sekundę. W "7" jest to 5 kliknięć (mam katalog INTERNET, w którym jest program) plus jeszcze zwykle przesuwnie menu. Razem kilka sekund. I tak przy każdym programie wybieranym z menu.

Obejct Dock (w formie chowanych ikon z boku ekranu) - w XP kiedy dojadę myszą do boku ekranu, ikony pojawiają się i przesuwają błyskawicznie. W "7" trwa to znowu ułamek sekundy więcej, plus przesuwanie potrafi być (i zwykle jest) skokowe, w wyraźnymi (i denerwującymi) przycięciami. To znowu - niby tylko jeden program, tylko jedna sytuacja. Ale takich przykładów jest dużo więcej.

Opera - uruchamia się znacznie dłużej na "7" niż na XP. I to akurat mi przeszkadza, bo ten program włączam wielokrotnie w ciągu dnia (ale nie chcę, żeby pracował cały czas). To akurat może być kwestia wersji, bo na XP mam starszą, ale sprawdzałem już różne i na wszystkich jest podobnie.

Otwieranie folderu, przechodzenie do poszczególnych katalogów.. Wszystko trwa dłużej, minimalnie, ale zauważalnie.
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post