Potwierdzam w 100% negatywną opinię o sklepie.
Dopóki zamawiacie towar za 100-300 zł wszystko ok (stąd tysiące pozytywów) - sam zamówiłem tam 2 takie towary.
Pierwszy większy zakup - za ok 2000 zł i od razu wadliwy towar. Wada uniemożliwiająca użytkowanie ujawniła się podczas 1 uruchomienia (niewidoczna bez podłączenie do zasilania).
Paczkę sprawdziłem przy kurierze - brak widocznych uszkodzeń i opakowania - przyjąłem zatem towar. Po wykryciu wady poinformowałem kuriera, który spisał protokół szkody (macie na to 7 dni) oraz electro.pl - powołując się na niezgodność towaru z umową
Efekt: 2 odmowy (każda po 14 dniach - ewidentna gra na zwłokę) powoływanie się na niewiążące zapisy regulaminu, prawo przewozowe które nie dotyczy relacji sprzedawca-konsument i ogólne zapisy KC.
W drugiej odmowie napisali że zapewne sam uszkodziłem towar i to ja muszę im udowodnić że wada istniała w momencie odbioru (!!).
Nie dajcie się na to nabrać - w ustawie jest domniemanie istnienia wady w momencie wydania, w przypadku jej wykrycia w ciągu 6 miesięcy
Zgłosiłem sprawę rzecznikowi konsumentów, izbie handlowej i za jakiś czas spotkam się z tymi "fachowcami" w sądzie
UNIKAĆ!! inne firmy realizują podobne reklamacje bez zająknięcia (wiem bo już 2 razy reklamowałem różne uszkodzenia i pierwszy raz tak mnie potraktowano)
Szkoda nerwów i czasu dla tych 10-20 zł różnicy w cenie pomiędzy innymi sklepami
Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Nie zmienia to przepisów prawa (regulamin to jedno, ale prawo również takie jest). W momencie, kiedy przyjmujesz paczkę od kuriera, oświadczasz, że jest to przedmiot kompletny, nieuszkodzony i działający (!). Nawet jeśli sprawdzenie tego wymaga zmontowania i podłączenia, masz prawo (i obowiązek) to zrobić. A kurier musi ci to umożliwić i to też nie jest jego dobra wola.
Co innego jeśli odmówi, ale to już zupełnie inna sprawa.
|
oj andrzeju nie znasz się na prawie
Klient nie ma obowiązku sprawdzenia czy towar działa - znajdź mi taki przepis, bo ja nie znalazłem. Powinien jedynie sprawdzić przesyłkę -> 545 KC
"W razie przesłania rzeczy sprzedanej na miejsce przeznaczenia za pośrednictwem przewoźnika, kupujący obowiązany jest
zbadać przesyłkę w czasie i w sposób przyjęty przy przesyłkach tego rodzaju; jeżeli stwierdził, że w czasie przewozu nastąpił ubytek lub uszkodzenie rzeczy, obowiązany jest dokonać wszelkich czynności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika."
Każdy wie że kurier ucieka po oddaniu paczki (i sędziowie i rzecznicy) - ma milion innych zleceń, więc z praktyki (opinia miejskiego rzecznika konsumentów) jeżeli nie ma wyraźnych i widocznych uszkodzeń opakowania - konsument zawsze wypełnia powyższy zapis
Kurier ma obowiązek za umożliwić odbierającemu sprawdzenie "ogólnego" stanu towaru - żaden kurier nie ma jednak obowiązku czekać aż sobie zamontujesz i przetestujesz sprzęt