Wiesz, nic nie jest już tak trwałe jak ten sprzęt sprzed 10 lat...
Miałem Seagate z serii .11 500GB i średnio co pół roku wędrował do serwisu,
aż wymienili mi go na Seagate .12 500GB (dysk jest jakoś 1/4 niższy od poprzednika) i jest spokój.
Tego 1TB co poleciłem mam w obudowie USB i działa sobie.
PS
Mam stary 10GB Seagate ATA 66 z tego co pamiętam,
ostatni raz jak go awaryjnie używałem to miał dopiero 4 bady i nic poza tym - jak na swój wiek całkiem nieźle.
Wszystkie HDD w mojej karierze PC były/są ze stajni Seagate'a.