Niższa władza uwielbia przypodobać się tej najwyższej, a jak czuje, że taki jest "kierunek partii", to się bierze do roboty. To co się dzieje ostatnio, to sprawdzian, czy można zamknąć usta ludziom w internecie, bo przecież już wszystkie media elektroniczne są zaprzyjaźnione. Przymiarki były już od dawna, ale po kilku dniach się wycofują, ba nawet teraz Donek żąda od ABW raportu na piśmie. Dlaczego milczał kilka dni? Sondaży jeszcze nie było!