tak chwalicie ten Secret service, a przecież ta wpadka z progiem
w Dublinie to była czysta kompromitacja

to tak jakby położyć żółwia na plecach,
100% bezradności

wiem, głowy na pewno polecą,
ale widział to cały świat,
i ta bezradność kierowcy wysiadającego z limuzyny
z pytaniem wyrysowanym na czole i w oczach:
ojej, a cóż to się stało
nie sądzę, żeby BOR-owi się takie coś przytrafiło