Tak, bo po skończeniu studiów to każden chce być dyrektorem, mieć służbowy samochód, dwupiętrowe mieszkanie... się naoglądali filmów...
Trzeba przecież każdemu zapewnić pracę i mieszkanie, bo mu się należy.
Jak ja zaczynałem pracować (1999), to dostawałem najniższą krajową, moi znajomi pukali się w czoło i leżeli w domu, bo za taką kasę nie będą pracować. Teraz jak jest, niestety nie powiem, bo obliguje mnie tajemnica służbowa, ale dużo, dużo lepiej a niektórzy ze znajomych dalej czekają na dyrektorskie stanowiska w domu.