|
No ja generalnie większość też wiem. Na notebooku to w ogóle wszystkie, bo tam mam może z 10-15 programów w ogóle zainstalowanych, ale na stacjonarnym trzymam na przykład cztery czy pięć programów do HDR, których nazw kompletnie nie pamiętam, ale że raz na jakiś czas używam, to ich nie odinstalowuję. Mam trochę programów do obsługi różnych urządzeń (odtwarzacz mp3, aparat), które nie mam zielonego pojęcia jakie mają nazwy i kompletnie nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Itp.
Dla mnie dużo szybciej i łatwiej jest skojarzyć lokalizację danego skrótu (mając je posortowane w odpowiedni sposób) niż zastanawiać się nad jego nazwą. Nie mówiąc już o konieczności używania klawiatury czego nie lubię, jak akurat czegoś nie piszę.
__________________
neverending path to perfection..
|