iMax, to przeczy terminowi 'wygaszacz'. U mnie po prostu monitor się wyłącza. Każda godzina używania EIZO jest na wagę złota. U Ciebie to nie wygaszacz, tylko czasoumilacz. Skoro mnie nie ma przy komputerze, to nie patrzę w ekran, no chyba, że iMaxy sobie podziwiają w ciszy 'dizajnerskie', szpanerskie kształty Ejplów.