Podgląd pojedynczego posta
Stary 19.06.2011, 17:34   #12969
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez grzeniu Podgląd Wiadomości
Tak tu gorąco dyskutujecie, a ja się was zapytam
Czy jesteście skłonni więcej płacić za żywność "normalną"? Bo tu jest pies pogrzebany.

Kierunek zmian na rynku żywności jest niejako przesądzony. Konsument ciągle wymaga, żeby wszystko było tańsze, żywność oczywiście też.
Producenci są zmuszeni szukać rozwiązań np poprzez nowe odmiany roślin genetycznie modyfikowanych. Ma przy tych samych albo mniejszych nakładach urosnąć więcej, większych i ładniejszych owoców. Ma tego nie toczyć żadne robactwo ani choróbska, ma być odporne na wszystko itd itd
W przypadku zwierząt można tuczyć paszami, faszerować hormonami i antybiotykami i taka świnia obecnie rośnie ok 3 m-cy, a kiedyś przy tradycyjnym chowie trwało to 6 do 8 m-cy. Czy są zdrowsze albo smaczniejsze? A który z was pamięta smak świni karmionej tradycyjnie, skoro od dawna nikt tego nie robi?
Chłop nie jest w stanie sprzedać świni powyżej 3 zł/kg (tak średniorocznie patrząc), a to samo w sobie wyklucza chów tradycyjny. Może i by się jacyś znaleźli, tylko kto im zapłaci powiedzmy te 6 zł/kg żywca?
Tak więc rynek już dawno sam wymusił taki kierunek zmian, w produkcji roślinnej zmierza to w tym samym kierunku, może tylko innymi drogami. Niestety.

Nie mam zupełnie nic przeciwko temu, aby produkować żywność tańszą, jeśli faktycznie jest takie zapotrzebowanie (czy jest to inna sprawa - kwestia dystrybucji żywności jest obecnie większym problemem niż jej brak) - z jednym zastrzeżeniem (choć to inny temat) - pod warunkiem, że zwierzęta są traktowane i uśmiercane w sposób, który nie przysparza im niepotrzebnych cierpień (czyli natychmiastowe zamknięcie niektórych farm i rzeźni).

Jedyne, co jest warunkiem absolutnie koniecznym to wyraźne, jasne i nie budzące żadnej wątpliwości rozróżnienie żywności takiego pochodzenia i żywności nazwijmy to organicznej (ekologicznej, czy jak to określimy). I tu niestety pojawia się największy problem, bo tak jak ja nie mam problemu z tym, żeby np. za porządną szynkę zapłacić kilkadziesiąt złotych za kilogram, tak dotarcie do informacji na temat jej składu, pochodzenia itp. czasami jest jeśli nie niemożliwe, to przynajmniej bardzo trudne. Ale od wielu lat staram się to robić.

Czasami niestety koncernom udaje się pójść jeszcze dalej i np. w Stanach jest zakaz umieszczania na opakowaniach żywności nie tylko informacji, że dany wyrób zawiera żywność modyfikowaną genetycznie, ale także zakaz umieszczania informacji, że dany wyrób jest od niej wolny!!. To dla mnie zakrawa już na kpinę i osoby, które do zatwierdzenia takich przypisów się przyczyniły, powinny pójść do więzienia. I to na długo.


Tania żywność jest potrzebna, ale nie można zmuszać ludzi do jedzenia czegoś co im szkodzi, jeśli jest alternatywa. I nie można też niszczyć tej alternatywy. A obydwa te procesy mają cały czas miejsce i petycja, do której adres dałem, jest jednym ze sposobów ochrony przed tym. Niestety po przeciwnej stronie stoją koncerny, pieniądze i polityka, tak więc walka o to zdecydowanie nie jest prosta..
__________________


neverending path to perfection..

Ostatnio zmieniany przez andrzejj9 : 19.06.2011 o godz. 17:36
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post