O drukarkę właśnie zapomniałem zapytać

Ja się właśnie z powodu drukarki ładnych kilka lat temu przesiadłem na windowsa... Nagle mnie szlag trafił, jak sobie pomyślałem, że na windowsie mam taki wygodny sterownik... No, ale zgłupiałem przez tego win.
BTW Stalman zawsze opowiada, że swoją życiową krucjatę rozpoczął przez brak źródeł do sterownika Xerox
Skoro jesteś coderem, informatykiem, to wiele zmienia... W takim wypadku, o ile nie programuje się na win, to wręcz win jest pomyłką.
Ale bardzo Tobie polecam zapoznanie się z vi (vim) lub emacs (ew. xemacs) oraz sed. To z pozoru trudne narzędzia, ale jeśli przebrniesz przez początki, to nie będziesz sobie życia wyobrażał bez jednego z nich. VI to minimalizm a Emacs to potężna kobyła. VI jest jak zen. Ale wbrew pozorom możliwości mają podobne. Składniki VI (ed) pochodzą z czasów, gdy nie było monitorów, stąd jest on perfekcyjnie przemyślany. Emacs to królestwo skrótów klawiaturowych i makr. Posiada nawet wbudowanego psychoanalityka

Natomiast sed to edytor strumieniowy, pokazuje swoją potęgę w linii poleceń. Można go oczywiście wywołać z poziomu vi lub emacsa.
Z Wordem oczywiście porównanie jest bezcelowe, to zupełnie co innego.
Czyli vi (vim)
lub emacs/xemacs plus sed. No i awk, grep...
Do vi jest bardzo dobra książka Helion O'Reilly
No a zalet linuksa nie musisz mi tłumaczyć, chociaż używam win, to widzę różnicę. Win to ręczna robótka, liczydło a linuks/unix to komputer.
Też chyba wrócę do linuksa w wolnej chwili