Może, że mi się podobają to za dużo powiedziane, ale czytałem ostatnio kilka recenzji nowych Ixusów Canona i stwierdziłem, że nie jest tak źle. Wygląda jakby powoli producenci zaczynali może nie od razu iść w stronę jakości zdjęć, ale już przynajmniej przestawać całkowicie ją ignorować. I topowy model ma około 12 megapikseli, a nie 16, pozostałe parametry też nie są wyśrubowane, a efekty nawet do zaakceptowania. W 100% na ekranie idealnie nie jest (też tak oglądam), ale do przeżycia, a po pomniejszeniu w sumie całkiem dobrze.
Z ciekawych newsów:
Pstrykaj, ostrość ustawisz później
http://technowinki.onet.pl/wiadomosc...2,artykul.html
Cytat:
Jednak prawdziwa wartość tych surowych danych ujawnia się w pełni dopiero dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu, które pozwala oglądającym zmieniać ostrość poszczególnych elementów zdjęcia. ***8211; Fotografie stają się interaktywnymi, żywymi obrazami ***8211; mówi Ng. Jego zdaniem nowe rozwiązanie może stać się popularnym narzędziem wśród użytkowników portalu Facebook, którzy będą oglądać z różnej perspektywy rodzinne zdjęcia z wakacji albo z imprez ze znajomymi (aparat Lytro będzie miał aplikację Facebooka).
Dla fotografa ***8211; czy to zawodowca, czy amatora ***8211; technologia Lytro oznacza jeden problem mniej, przy robieniu zdjęcia. Fotoreporter Richard Koci Hernandez natychmiast dostrzegł zalety sprzętu, w którym nie trzeba martwić się o ustawienie ostrości: ***8211; Skupiasz się wyłącznie na obrazie i kompozycji, ostrością zajmiesz się później ***8211; mówi Hernandez. ***8211; To oznacza całkowitą zmianę reguł gry ***8211; zauważa.
|