Kołaczkowska zawsze była dla mnie najlepsza razem z Potem, teraz Hrabi. Ich piosenki należą do nielicznych, kabaretowych, które mnie rozkładają. Pamiętacie 'Nie mów do mnie misiu'?
Ale fakt, wczorajszy pokaz, to już nie tylko kabaretowy song, to już arcydzieło jest!