|
Wchodzi mały zajączek na drzewo, zeskakuje, macha łapkami i z łoskotem spada na ziemie. Wstaje otrzepuje sie, wchodzi na drzewo... i tak bez przerwy.
Przygladający się siedzacy na gałęzi dzięcioł, mówi do siedzącej obok niego pani dzięciołowej:
-Może mu wreszcie powiemy, że jest adoptowany...
__________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
pozdrawiam
|