|
No zainteresowania miała - śpiewała przecież. Chyba zrealizowała rockową zasadę : Love Hard, Young Die !
Chyba jednak słabo znała własnie historię muzyki popularnej, skoro nie przestrzegł jej los Joplin czy Hendrixa, Bona Scotta, Cobaina, Sida Viciousa... U nas Ryszarda Riedla.
Zobaczcie,że z narkotykami z trudem radził sobie Dave Gahan z Depeche Mode. Wydawałoby się normalny gość, pozbierany, lubiący swoją pracę. Coś jest w tym środowisku ,że sposób życia : występy, koncerty, trasy, nagrania łączą się z balangami, awanturami, używkami, przypadkowym seksem. Czy oni to robią dla rozgłosu czy po prostu autentycznie próbują w ten sposób się rozładować, odreagować ? Dodatkowo kasa umożliwia sięganie po twarde narkotyki. Co ciekawe, postępują tak Ci autentyczni twórcy, którzy grają i piszą coś o siebie a nie ci celebryci w stylu Rihanny czy Beyonce. Prawdziwsi są chyba raperzy ginący od kuli czyli tacy real gangsta niż ci ugrzecznieni, tylko w swoich tekstach grajacych "złe" role.
@Patrix - u nas wygrana kasy (dużej) może unieszczęśliwić, kiedy dowiedzą się o tym inni. I zaraz masz na głowie rodzinę, znajomych, ludzi potrzebujących kasy autentycznie i wydrwigroszy a na końcu może i gangsterów usiłujących porwać dla kasy. Najlepiej więc wyjechać, zniknąć, przenieść się, zerwać kontakty z nieautentycznymi znajomymi - zostawić prawdziwych przyjaciół i kolegów.
__________________
SITH LORD
|