Południe to szerokie jest
Polecam Beskid Niski.
Rowerem MTB dojedziesz absolutnie wszędzie. Nie ma żadnych ograniczeń, jak np. w Karkonoszach. A i skoro pierwszy raz, to formy fizycznej wystaczy,; nie ma dużych przewyższeń, to najniższe pasmo Karpat.
Teren dalej odludny, najmniej ludzi ze wszystkich gór w Polsce.
Trasy? Po prostu szlaki turystyczne. Wododziałem (granicą PL) masz szlak turystyczny aż po sam kraniec Bieszczadów. Kilka, kilkanaście km od granicy masz mnogość raczej ciekawszych szlaków w linii wschód-zachód.
Na Beskid Niski idealna jest killkudniowa trasa od Bartnego do Komańczy.
Przy okazji zapraszam do chatki studenckiej w Nieznajowej lub położonego nieopodal hoteliku w Radocynie

Traktując jedno z tych dwóch miejsc jako bazę wypadową, masz co najmniej na tydzień tras rowerowych, codziennie inna.