|
Ad.2 odpowiedź masz w poście #356.
Tak nawiasem, zwrot jaki "wygrażali" (bo propozycją ciężko to nazwać),
jest praktycznie równy kosztom wysyłki, jakie poniósł klient (tym bardziej przez pośrednika).
Wszystko zależałoby od podejścia do klienta (kontakt telefoniczny/mailowy),
kupując coś od sprzedawcy mającego 100% pozytywów (niepisanie) oczekuje się profesjonalizmu,
tu ewidentnie mając obraz całości sytuacji należy się negatyw,
o którym pisałem w poście #345 - z którego też wybrałeś sobie jedno zdanie,
które bez kontekstu całości jest przekłamane - typowa Gazetowa zagrywka.
|