|
Widzisz Patrix, problem jest tego typu, że jak firma coś źle zrobiła, to powinna przeprosić i ew. jakoś 'udobruchać' klienta. On przyjmuje przeprosiny, rozumie sytuację (może był nowy pracownik, może mu żona nie dała i spieprzył...) i dobrowolnie zmienia komentarz.
Natomiast, z Twojego postu, można zrozumieć, że Ty, za pięć dych jesteś skłonny zmienić zdanie, opinię, którą już wyraziłeś. Nie to, że zmieniłeś zdanie, ponieważ prezes firmy przyjechał do Ciebie z kwiatami i flaszką, zrozumiałeś, że mieli zły dzień, tylko dlatego, że Ci zapłacą.
O to chodzi. I ja to też tak zrozumiałem. I wiesz co bym im powiedział za taką propozycję? Żeby spi/***/ali.
Ostatnio zmieniany przez Jarson : 26.07.2011 o godz. 23:46
Powód: Robię za forumową wyłapywajkę wulgaryzmów :D
|