Mi się to już wydało podejrzane, że od razu chcą to zakładać.
Przeciez logiczne jest że chce przeczytać co podpisuje.
Ale nie. Najlepiej nic nie czytać i sie na wszystko zgadzać.
A potem jak wyjdzie jakiś haczyk, to mi odtworzą nagranie, ze sie przecież zgodziłem!
Na szybko, niedoinformowany, zagadany potokiem słów i bez zastanowienia, czy to mi w ogóle potrzebne.
mBank zszedł na psy. Kiedyś w ogóle do mnie nie dzwonili i tak było najlepiej.
A teraz mam wrażenie że chcą mnie wydoić na każdym kroku.
Bank to poważna instytucja. Powinna być. A nie handel obwoźny i mango gdynia.
edit:
ale już wiem, następnym razem powiem że nie życzę sobie żadnych telefonów w sprawie nowych ofert. Bo i tak jest wszystko w internecie.
I to też niech sobie nagrają