Podgląd pojedynczego posta
Stary 28.08.2011, 22:28   #159
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Ok, żeby rozwinąć opis:

Po przekręceniu kluczyka jest tylko ciche kliknięcie i rozrusznik nie startuje. Wcześniej (w środkowej pozycji) dioda od immobilaizera świeci się kilka sekund i gaśnie. Dodatkowo po nieudanym zapaleniu i przekręceniu kluczyka z powrotem, przez 2-3 sekundy słychać dźwięk jakby przesuwania się jakiegoś mechanizmu. Kiedyś już miałem podobny problem i wtedy pomogła kombinacja przekręcania kluczyka z wciśniętym przyciskiem i jego trzymaniem przez określony czas (co podobno resetuje immobilaizer). Dlatego najpierw wydawało mi się, że jest to powtórka.

W międzyczasie wymieniłem jeszcze baterię w pilocie i sprawdzałem drugi, ale na nim też jest tak samo i po wymianie baterii również. Próbowałeż kilku metod z resetowaniem, ale nic nie pomogło. Znajomy podpowiedział akumulator, dlatego zacząłem się interesować, że może to to. A że ponieważ, jak przyszedłem rano (dzisiaj - ale samochód nie odpalał już wczoraj), to samochód był kompletnie martwy (ani żadne kontrolki ani nic), to chyba faktycznie to jest to.

Odkręciłem dzisiaj zaciski i przeczyściłem klemy, ale nic to nie pomogło. Dlatego zacząłem się zastanawiać nad dolaniem płynu. Co prawda w akumulatorze trochę go jest, ale też nie za dużo (choć płytki są przykryte). Nie byłem pewien, czy można to zrobić, jeśli akumulator jest bezobsługowy, dlatego chciałem to najpierw sprawdzić.


Samochód nie stoi u mnie pod domem, dlatego dopiero jutro będę mógł sprawdzać dalej. Najpierw właśnie planowałem dolać płynu i wziąć go do domu, żeby naładować, ale szybciej będzie się chyba przejść do w miarę pobliskiego punktu z akumulatorami i tam poprosić o sprawdzenie. Akumulator nie jest bardzo stary. Nie potrafię dokładnie powiedzieć, ale powiedziałbym, że ma około 2-3 lata, maksymalnie 4-5. Do tej pory nie było żadnych problemów, ani objawów, że jakieś mogą się pojawić.
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post