A tam akurat nikogo nie znam, więc głupio trochę się dopraszać.
W każdym razie sprawa załatwiona. Byłem dzisiaj jeszcze raz, przeczyściłem wszystko jeszcze raz, ale bez żadnych zmian. Wymontowałem więc akumulator i zatargałem do pobliskiego (w miarę pobliskiego...) sklepu z akumulatorami. Facet podłączył, sprawdził, stwierdził, że akumulator dead, więc sprawa się wyjaśniła. Kupiłem już nowy, dotargałem z powrotem, zamontowałem i działa
Tak więc do następnego razu powinien być spokój, a że kupiłem Bosha, to może tym razem trochę dłużej